

Kropki łączą się same.
Stilou łapie twój dzień — to, co mówisz, piszesz i widzisz — łączy to w jeden mózg i bierze się do pracy tam, gdzie akurat jesteś.
Jaki limit CPC podał mi James dwa tygodnie temu?
1,80 zł. Na rozmowie 28 lipca mówił, że powyżej złotówki osiemdziesiąt ta linia przestaje się spinać.
Fernbank Studio · rozmowa, 28 lipUstaw to na kampaniach Fernbanku.
Amazon Assistant jest otwarty — czeka na twoje potwierdzenie.
buty-zimowe — broad 2,60 zł → 1,80 zł buty-zimowe — exact 2,35 zł → 1,80 zł buty-trekkingowe — broad 2,05 zł → 1,80 zł
Czekam na ciebie.
— i wszystko to zostaje twoje.
Tryb prywatny · Voiceprint · lokalny indeksOsiem drzwi. Ta sama pamięć.
Osiem sposobów na złapanie chwili — każdy to narzędzie, które już znasz, tyle że wrośnięte w twoją pamięć. Różne drzwi, jedno miejsce: wszystko kończy jako kropka — złapana i połączona.
Ty mówisz. Ono pisze — twoim językiem.
Jak Wispr Flow — tylko że każde słowo ląduje też w twoim mózgu.
Przytrzymaj jeden klawisz w dowolnym miejscu na Macu i mów. Słowa pojawiają się w aplikacji, w której właśnie jesteś — czyste, z interpunkcją, sformułowane po twojemu, a nie po robotycznemu.
Joey siedzi na spotkaniu. Ty po prostu rozmawiasz.
Jak Granola — tylko że spotkanie dołącza do reszty twojego mózgu.
Joey łapie rozmowę — co padło, co ustalono, kto co komu obiecał — i odkłada to do klienta i projektu, do którego należy. Spotkanie się kończy; kontekst zostaje.
Wszystkie akcje pod jednym klawiszem.
To nie wyszukiwarka — to nawigator po tekście, który masz przed sobą.
Zaznacz cokolwiek, naciśnij ⌥Spacja, a Deck otworzy się dokładnie tam, gdzie jesteś. Rozwidla się na dwoje — Human, czyli jak to ma brzmieć, i Prompt, czyli budowanie promptu — a pod spodem ton, tłumaczenie, tryby i twoje własne wstawki.
Zaznacz tekst. Odbierz go lepszym.
Jak Grammarly — tylko że pisze jak ty, a nie jak wszyscy.
Zaznacz dowolny tekst w dowolnej aplikacji, a Stilou poprawi gramatykę, jasność i ton na miejscu. Prowadzi to twój Voiceprint, więc poprawka zachowuje twoje sformułowania, zamiast je spłaszczać.
Twoje zrzuty ekranu wreszcie do odczytania.
Jak twój folder ze zrzutami — gdyby umiał czytać.
Robisz zrzut, a Stilou go czyta, odkłada do właściwego projektu i sprawia, że da się go znaleźć. Ta tabela cen sprzed trzech tygodni? Poproś o nią zwykłymi słowami.
Odłóż myśl. Idź dalej.
Jak Notatki Apple — minus segregowanie, minus gubienie.
Jeden skrót otwiera okienko: wpisz albo powiedz myśl, a wychodzi ci z głowy prosto do mózgu — już powiązana z ludźmi i projektami, o których wspomina.
Wszystko, co kopiujesz, zostaje.
Historia schowka, którą czyta twój asystent.
⌘C nadpisuje — na tym polega cała konstrukcja schowka i dlatego to, co skopiowane dziesięć minut temu, już nie istnieje. Schowek Stilou zachowuje zamiast tego każdą kopię, przeszukiwalną, na twoim Macu. Nic, co menedżer haseł oznacza jako ukryte, nigdy tam nie trafia.
Pierścień akcji, przy kursorze.
Jak prawy przycisk myszy — tylko że wie, nad czym pracujesz.
Jeden gest otwiera mały pierścień dokładnie tam, gdzie stoi kursor: złap to, popraw to, zapytaj o to, zrób z tym coś. Opcje pasują do chwili, bo Stilou zna kontekst.
Jeden mózg pod wszystkim.
Każde złapanie ląduje w tej samej połączonej pamięci — ludzie, projekty, decyzje, wątki — powiązane sensem, kiedy ty pracujesz. Nic nie wymaga segregowania. To ta część, która się kumuluje.
Wątki stają się kontekstem.
Kanały i wiadomości prywatne, powiązane z klientem i projektem, do którego należą — razem z decyzjami i nastrojami.
+ Notion, Dysk Google, Zoom, iMessage i kolejne w drodze.
Neo wszędzie tam, gdzie pracujesz.
Asystent, który zaczyna od tła — wbudowany w każdą powierzchnię, a nie odstawiony do okna czatu. Pytaj, pisz, wykonuj; kontekst jest już podpięty.
Pytaj mniej. Wiedz więcej.
Neo odpowiada z tego, co już wiesz — bez odprawy, bez wklejania kontekstu. Każda odpowiedź pokazuje, z których wspomnień skorzystała.
Nic z ustaleń nie przepada.
Decyzje i zobowiązania stają się pilnowaną pracą — a każda z nich wciąż wskazuje rozmowę, z której wyszła.
Ty mówisz. Stilou układa prompt.
Niedokończony pomysł rzucony na głos wraca jako uporządkowany prompt do dowolnego AI — twoja intencja zostaje, robota inżynieryjna odrobiona.
A kiedy już zajrzysz do środka.
Stilou pracuje głównie tam, gdzie ty. Ale kiedy go otworzysz, ten sam mózg pokazuje cztery różne twarze — te cztery, w których się w końcu mieszka.
Twoja komunikacja, przeczytana za ciebie.
Każdy klient i każdy wątek, oceniony pod kątem nastroju i tempa — żeby widzieć, gdzie trzeba uwagi, zanim zrobi się pilnie.
Notatnik, który sam się układa.
Wszystko, co odłożysz — pomysły, złapane fragmenty, transkrypcje — już powiązane z ludźmi i projektami. Przeglądaj jak notatnik; szukaj jak w mózgu.
Pytaj przekrojowo o wszystko.
Jedna rozmowa z całością — spotkaniami, wiadomościami, notatkami i decyzjami. Neo odpowiada z dowodami.
Zadania, które pamiętają, skąd są.
Praca pogrupowana po kliencie i projekcie — każde zadanie wciąż podpięte pod rozmowę, z której wyszło. Nic z ustaleń nie przepada.
Prywatność z dowodami.
To nie kolejny etap procesu — to fundament, na którym stoją wszystkie trzy czasowniki. Skoro Stilou trzyma prawdziwy obraz twojej pracy, musi to być czytelne.
Bieżący licznik tego, co faktycznie wyszło z twojej maszyny. W trybie prywatnym zostaje na zerze.
Dyktowanie i pamięć mogą działać w całości lokalnie — indeksowane u ciebie, nie wysyłane.
Każda odpowiedź pokazuje, z których wspomnień skorzystała. Nic nie wchodzi w grę po cichu.

Nie lepsze narzędzie. Większy ty.
Każda nowa kropka podnosi wartość każdej starej. Obraz, który z nich powstaje, to nie baza danych — to ty.
Zacznij za darmo. Resztę dobierz z czasem.
- Dyktowanie i poprawki twoim głosem
- Lokalna pamięć i wyszukiwanie
- Tryb prywatny, na urządzeniu
- Zrzuty, notatki, spotkania i Deck
- Mózg: encje, projekty i Signals
- Neo wszędzie + Cadence
- Wszystko z Free
- Głębsze modele głosu i kontekstu
- Priorytetowe przetwarzanie
- Wszystko z Pro
Zatrzymaj więcej.Stań się kimś więcej.
Wszystko, co mówisz, piszesz i myślisz, ma wartość. Zacznij za darmo na swoim Macu.