Szukaj zrzutów ekranu po tym, co na nich było.
Rób zrzut tak, jak zawsze. Stilou odczytuje go na twoim Macu i odkłada, więc miesiące później możesz poprosić o „tę tabelę cen z prezentacji konkurencji” i naprawdę ją dostać.
Stilou czyta każdy zrzut ekranu zrobiony na twoim Macu i indeksuje jego zawartość, więc później znajdziesz go po treści — „ta tabela cen” — a nie po nazwie pliku czy dacie. Odczyt dzieje się na urządzeniu, na zrzutach, które robisz świadomie. Nie ma żadnego nagrywania ekranu w tle, a indeks to plik na twoim własnym dysku.
Czy da się przeszukiwać zrzuty ekranu na Macu?
Częściowo — i dalej, niż większość osób sądzi. macOS uruchamia na obrazach Tekst na żywo, więc często można otworzyć zrzut w Podglądzie albo Quick Looku, zaznaczyć tekst i go skopiować. Spotlight część tego tekstu też indeksuje, więc szukanie dokładnej frazy, o której wiesz, że była na ekranie, czasem wyrzuci właściwy PNG. Zdjęcia robią to samo dla obrazów w bibliotece.
I na tym się kończy, a luka jest szeroka. Tekst na żywo potrzebuje ostrych liter i prostego układu. Spotlight chce dokładnego ciągu znaków — czyli dokładnie tego, czego nie pamiętasz. Pamiętasz tabelę cen z trzema kolumnami i czerwoną plakietką, a nie frazę „Business — 48 £ za stanowisko”. Nic nie rozumie, że zrzut jest wykresem, ramką z Figmy albo okienkiem błędu. A plik nazywa się Zrzut ekranu 2026-03-11 o 14.22.07.png, co mówi ci, kiedy naciśnięto klawisz, i nic poza tym.
Faktyczny stan wyszukiwania zrzutów na Macu wygląda więc tak: tekst czasem da się znaleźć, sens nigdy, a wszyscy radzą sobie tak samo — przewijając folder Biurko po miniaturkach, od najnowszych, w nadziei, że coś się rozpozna. Przy folderze z czterema tysiącami obrazów to nie jest strategia wyszukiwania. To archeologia.
Stilou czyta każdy zrzut, kiedy tylko się pojawi — tekst w nim, rodzaj rzeczy, czego wygląda na to, że dotyczy — i zamienia go w kropkę w twoim lokalnym mózgu, powiązaną z ludźmi i projektami, o których mowa. Dzięki temu możesz o niego poprosić tak, jak go pamiętasz. „Ten błąd z zeszłotygodniowego wdrożenia.” „Cennik tamtej konkurencji.” „Wykres, który przysłała Maria.” Wraca ze zrzutem i z całą resztą z tamtego momentu, bo zrzut rzadko bywa jedyną rzeczą, która się wtedy działa.
Jak sprawić, żeby zrzuty ekranu dało się przeszukiwać
Nie ma nowego narzędzia do nauczenia. Zostajesz przy klawiszach, których już używasz.
- Zrób zrzut tak jak zawsze⌘⇧4 na wycinek, ⌘⇧3 na cały ekran, ⌘⇧5 na panel albo dowolna aplikacja, którą już wolisz. Stilou nie zastępuje migawki, tylko podnosi to, co z niej wychodzi.
- Pozwól Stilou to przeczytaćZrzut zostaje odczytany na twoim Macu w kilka sekund — tekst w środku, rodzaj rzeczy, ludzie i projekty, których dotyczy. Nie tagujesz, nie zmieniasz nazwy, nigdzie tego nie odkładasz. I o to właśnie chodzi.
- Poproś o niego później własnymi słowamiNaciśnij ⌥Spacja i opisz to, co pamiętasz: „tabela cen z tamtej prezentacji”, „okienko błędu z wtorku”, „wykres z czerwoną linią”. Dokładne sformułowanie nie jest potrzebne, bo indeks stoi na sensie, nie tylko na tekście.
- Otwórz go albo wyciągnij tekstTrafienie wraca z obrazem i zawartym w nim tekstem, gotowym do skopiowania — plus z tym, co działo się dookoła, bo zrzut jest powiązany z wątkiem, rozmową albo notatką, do których należy.
Wskazówka. Najlepszy moment na start jest teraz, a nie wtedy, kiedy czegoś zabraknie — indeks obejmuje tylko to, co zdążył zobaczyć. Miesiąc zwykłego robienia zrzutów to zwykle moment, w którym ludzie przestają w ogóle otwierać folder Biurko.
Co daje zaindeksowany folder ze zrzutami
Każdy zrzut staje się tekstem i sensem.
Wyciągane są słowa, ale też istota rzeczy — że to strona z cennikiem, błąd, wykres, wątek czatu. Szukanie po pojęciu działa nawet wtedy, gdy nie pamiętasz ani jednego dokładnego słowa z ekranu.
„Ta tabela cen” to poprawne zapytanie.
Opisujesz to, co pamiętasz, zamiast recytować ciąg znaków. Przybliżone wspomnienia to te normalne, a indeks jest zbudowany tak, żeby je przyjmować.
Żadnych folderów, tagów i zmieniania nazw.
Porządek bierze się z tego, że treść jest zrozumiana, a nie z tego, że utrzymujesz system. Nikomu jeszcze nie udało się utrzymać taksonomii zrzutów dłużej niż trzy tygodnie.
Zrzut przychodzi ze swoim kontekstem.
Każdy zrzut to kropka w twoim lokalnym mózgu, połączona z ludźmi, projektami i rozmowami wokół. Znajdujesz zrzut i znajdujesz wątek, z którego wyszedł — a to zwykle to, o co naprawdę chodziło.
Odczyt dzieje się na urządzeniu.
W trybie prywatnym zrzuty są czytane lokalnie i nic nie jest wysyłane. Obrazy twojej pracy, dane twoich klientów i niedokończone projekty zostają na maszynie, na której powstały.
Nic nie jest przechwytywane samo z siebie.
Stilou czyta zrzuty, które robisz świadomie. Nie ma ciągłego nagrywania ekranu, osi czasu twojego dnia ani przechwytywania, kiedy nie patrzysz.
Stilou, domyślny sposób na Macu i CleanShot X
Jedno jest darmowe i już zainstalowane, a drugie to najlepsze narzędzie do przechwytywania na tej platformie. Żadne z nich nie próbuje rozwiązać znajdowania.
| Stilou | macOS + Finder | CleanShot X | |
|---|---|---|---|
| Robienie zrzutu | Korzysta z twoich obecnych klawiszy | ⌘⇧3 / 4 / 5 | Najlepsze przechwytywanie i adnotacje |
| Tekst wewnątrz obrazu | Wyciągnięty i zaindeksowany | Tekst na żywo, gdy czytelny | Wbudowany OCR na zrzucie |
| Szukanie po dokładnej frazie | Tak | Czasem, przez Spotlight | Tylko nazwa pliku i folder |
| Szukanie po tym, czego dotyczył | Tak | Nie | Nie |
| Adnotacje i znaczniki | Nie — to nie narzędzie do przechwytywania | Podstawowe, w Podglądzie | Tak, i bardzo dobre |
| Zrzut przewijany i wideo | Nie | Tylko nagrywanie ekranu | Tak |
| Powiązanie z notatkami i wątkami | Tak | Nie | Nie |
| Cena | Darmowy plan, płatne za więcej | Za darmo | Płatna licencja jednorazowa |
Jeśli twoim problemem jest samo robienie zrzutu — adnotacje, chowanie bałaganu z pulpitu, przechwycenie przewijanej strony, nagranie klipu — CleanShot X jest lepszym narzędziem i warto go kupić. Stilou z nim nie konkuruje i działa obok niego bez problemu. Przyjdź tu, jeśli zrzuty robią się w porządku, a potem znikają w folderze, którego nigdy więcej nie otwierasz.
Co dzieje się z obrazami
W trybie prywatnym zrzuty są czytane na twoim Macu i nigdzie indziej. Nic nie jest wysyłane, licznik danych wychodzących zostaje na zerze, a zbudowany z nich indeks to pliki na twoim własnym dysku — do przeszukania, wyeksportowania albo skasowania.
W trybie połączonym fragment zrzutu może trafić do hostowanego modelu Anthropic albo OpenAI, jeśli zadasz pytanie, które tego wymaga — ten konkretny fragment, a nie twoja biblioteka obrazów. Przy własnym kluczu API to zapytanie idzie prosto z twojego Maca do dostawcy i nigdy przez nasz przekaźnik.
Nikt nie trenuje na twoich zrzutach — ani my, ani dostawcy — i nie ma żadnego przechwytywania w tle. Stilou widzi wyłącznie te zrzuty, które postanowisz zrobić.
Najczęstsze pytania
Czy da się przeszukiwać tekst wewnątrz zrzutów ekranu na Macu?
Tak, z ograniczeniami. Tekst na żywo w macOS potrafi wyciągnąć zaznaczalny tekst z obrazu, a Spotlight część z niego indeksuje, więc dokładna fraza, którą dobrze pamiętasz, czasem wyświetli właściwy plik. Czego macOS nie potrafi, to znaleźć zrzutu po tym, czego dotyczył — a tak właśnie ludzie je pamiętają. Stilou indeksuje jedno i drugie.
Czy muszę używać innego skrótu do zrzutów?
Nie. Zostań przy ⌘⇧4, ⌘⇧3, ⌘⇧5 albo aplikacji, której już używasz. Stilou czyta to, co wychodzi z migawki, zamiast ją zastępować, więc w sposobie robienia zrzutów nic się nie zmienia.
Czy Stilou nagrywa mój ekran w tle?
Nie. Czyta zrzuty, które robisz świadomie, i nic poza tym. Nie ma ciągłego przechwytywania, osi czasu dnia ani nagrywania w trakcie pracy. Jeśli nie naciśniesz klawiszy, nie ma czego czytać.
Gdzie są przechowywane moje zrzuty?
Dokładnie tam, gdzie były — na Biurku albo tam, gdzie macOS ma je zapisywać. Stilou nie przenosi twoich plików ani nie wciąga ich do własnej biblioteki. Dokłada indeks, który na nie wskazuje.
Czy odczyt dzieje się na moim Macu, czy w chmurze?
Na twoim Macu, w trybie prywatnym — obrazy nie opuszczają maszyny. W trybie połączonym konkretny fragment może trafić do hostowanego modelu, gdy pytanie tego wymaga, a widzisz, w którym trybie jesteś, bez grzebania w ustawieniach.
Czy zadziała na zrzucie wykresu albo projektu graficznego?
Tak, i to właśnie przypadek, w którym odrywa się od zwykłego OCR. Poza tekstem Stilou zapisuje, czym obraz wygląda, że jest — wykresem, stroną cennika, błędem, ramką projektową — więc „wykres z czerwoną linią” to zapytanie, które może się udać nawet przy niemal zerowej liczbie słów na ekranie.
A co ze zrzutami sprzed instalacji Stilou?
Indeks obejmuje to, co Stilou przeczytał, więc zaczyna się w dniu instalacji. Starsze zrzuty pozostają do znalezienia tak jak wcześniej — Finder, Spotlight, Tekst na żywo — a folder od tego momentu przestaje rosnąć w nieczytelną stronę. To zwykły argument za tym, żeby zacząć wcześniej, a nie w chwili, gdy czegoś zabraknie.
Czego potrzebuję, żeby to uruchomić?
Maca z aktualną wersją macOS i zgody na dostęp do folderu ze zrzutami. Odczyt na urządzeniu w trybie prywatnym działa najlepiej na Apple silicon. Jest darmowy plan, a aplikacja aktualizuje się sama.